o. Hieronim Kreis OSB, Kwiaty w liturgii, przestrzeń sakralna w: Tyniecka ikebana, co i jak, s.52-65,Tyniec
KWIATY W LITURGII
przestrzeń sakralna
A. SPECYFIKA MIEJSCA
Świątynia chrześcijańska jest miejscem szczególnym. Architektonicznej rzeczywistości próbowano przez wieki nadawać różną symbolikę. Kościół mógł być obrazem świata (kosmosu), obrazem Niebieskiego Jeruzalem, architektonicznym obrazem któregoś z imion Chrystusa: Logos, Zbawiciel. W układzie architektonicznej bryły świątyni zapisywano obraz Ciała ukrzyżowanego Chrystusa.
Materialna świątynia jest świętym znakiem żywej świątyni. Jest nią cały Lud Boży ożywiony wiarą, czerpiący z sakramentów moc budowania w miłości Ciała Chrystusa, który jest jego Głową.
Kościół, w swoim przeznaczeniu i funkcji, zawsze jest domem Bożym, specjalnie Bogu poświęconym i uświęconym Jego szczególną obecnością (tabernakulum). Jest domem modlitwy, w którym skupia się i kształtuje życie religijne lokalnej wspólnoty, żywej cząstki Kościoła powszechnego. Centralne znaczenie i miejsce zajmuje w nim nieustannie ołtarz ofiary i tajemnica Eucharystii.
Podobnie jak architektura, sztuki plastyczne (od rzeźby, malarstwa, przez naczynia, aż po szaty liturgiczne), muzyka, tak i sztuka układania kwiatów tym lepiej wypełni swoje zadanie, im trafniej rozezna wyznaczoną jej rolę, a ta wobec Bożego misterium jest służebna.
Służebność owa, w odniesieniu do układania kwiatów, nie sprowadza się do ograniczenia tej sztuki wyłącznie do funkcji zdobniczej. Raczej domaga się większego zaangażowania, aby obraz, który wnosi ustawiona kompozycja kwiatowa, powiązany ściśle z orędziem liturgii słowa, pozwolił głębiej zapaść głoszonemu Słowu w pamięć i serca uczestników liturgii. Pod tym względem jest dużo do zrobienia. Trzeba raczej powiedzieć, że jesteśmy zaledwie na początku drogi.
Życie liturgiczne Kościoła warunkuje w sposób zasadniczy wykorzystanie materiału roślinnego do dekoracji wnętrza. Sposób sprawowania liturgii, charakter świąt roku liturgicznego, architektoniczny charakter wystroju – niosą konkretne ograniczenia (co nie eliminuje twórczego wysiłku), ale otwierają też niepowtarzalną szansę.
W żadnym innym miejscu nie da się osiągnąć takiej intensywności wypowiedzi, wejść w tak głęboki dialog z Bogiem, drugim człowiekiem, bogactwem stworzonej natury.
Pełnię tej wypowiedzi można jednak odczytać dopiero podczas sprawowania liturgii. Ku niej powinien być skierowany cały przekaz zapisany w kwiatach i o niej powinien on świadczyć, jak unosząca się w powietrzu woń kadzidła.
Chyba nie jest błędem oczekiwanie, by kwiaty w kościele lub kaplicy podkreślały obecność Sacrum, zamiast ją przesłaniać. Aby stało się to możliwe, musimy najpierw sami spotkać się z Gospodarzem tego miejsca i uszanować Jego obecność.
B. PODSTAWOWE ZASADY ODSŁANIANIA SACRUM
1. Akceptacja wystroju architektonicznego wnętrza
Bóg jest obecny we wnętrzu świątyni w szczególny sposób, różny od Jego wszechobecności. Obok tej fundamentalnej prawdy musimy całym sercem przyjąć tę architektoniczną całość, w jakiej dane jest nam żyć i pracować.
Czasem przyjęcie wystroju wnętrza naszego kościoła wymaga od nas trudnej miłości, pokonania osobistych uprzedzeń i niechęci, jeśli jakieś architektoniczne błędy tego wnętrza czy wiekową formę, dla nas być może obcą i przesadną, mamy zakryć miłością, zamiast z nimi walczyć, wskutek czego zostają tylko mocniej wyeksponowane.
Bez spełnienia takiego warunku będziemy się tylko bezsilnie szamotać, bez szansy na zmianę na lepsze.
2. Postawa służby
Podchodząc w nowy sposób do układania kwiatów w kościele nie można dopuścić, aby wierni odebrali to tak, że od tego dnia w naszym kościele najważniejsze są kwiaty. Najważniejszy jest zawsze Bóg.
Zamiast rewolucji lepiej wybrać drogę stopniowego wprowadzania zmian. Działać należy gorliwie, zdecydowanie, ale roztropnie i bez zbędnych emocji. Świat od nas się nie zaczyna, on już trwa. Z Bożą pomocą możemy go ulepszać.
Ostrożnie!
Warto pamiętać, że ludzie nie lubią zmieniać swoich przyzwyczajeń. Zgodzą się na to, jeśli przekona się ich, że zmiana wniesie coś dobrego i że nie tracą, ale zyskują coś cennego. Na siłę nic trwałego się nie osiągnie. Trzeba cierpliwości, otwarcia i współpracy.
Dlatego służba polega też na tym, aby uczestników liturgii systematycznie wprowadzać w odczytywanie znaczenia kompozycji ustawionych w kościele.
Niech nas nie dziwi, że takie czytanie jest dla nich trudne. Dotąd ich odbiór dekoracji stojącej w kościele kończył się na tym, że albo im się podoba, albo nie.
Trzeba im pomóc dostrzec, że w kompozycje wpisany jest konkretny przekaz i warto umieć go odczytać.
3. Miejsca i przedmioty święte
Główny ołtarz, główny krzyż – zawsze muszą być w centrum uwagi. Na nich powinna się koncentrować uwaga uczestników liturgii.
Tabernakulum (jeśli jest w osobnej kaplicy), krzyże na bocznych ołtarzach – zawsze powinny być dyskretnie podkreślone.
Od piątej Niedzieli Wielkiego Postu przesłania się krzyże stojące w kościele, akcentując tajemnicę ukrytą w krzyżu Chrystusa, albo krzyże z ołtarzy bocznych całkowicie się usuwa. Poza tym okresem krzyż ołtarzowy musi być wyraźnie widoczny.
Z reguły krzyż powinien być centrum lub szczytem ściśle związanej z nim kompozycji roślinnej. Jeśli elementy kompozycji wchodzą w pole krzyża, przesłaniając nieznacznie jego ramiona, musi to być uzasadnione. Trzeba tu jednak dobrego wyczucia, krzyż bowiem powinien pozostać czytelny.
Figury świętych oraz obrazy kultowe mają swój ikonograficzny przekaz, którego nie należy zacierać, dlatego nie mogą być przesłonięte zbyt wysokimi albo szerokimi kompozycjami z kwiatów.
4. Hierarchia ważności
Aby skupić uwagę wiernych na liturgii i podkreślić szczególną godność miejsca, główny ołtarz z krzyżem głównym i tabernakulum powinny mieć bogatszą dekorację. Nie musi to oznaczać większego nagromadzenia elementów.
Kompozycja może być bogatsza przez swoje proporcje, przez użycie szlachetniejszych roślin, przez staranniejsze wykonanie czy wreszcie przez wyraziste symboliczne znaczenie.
Ołtarze boczne, otaczane szczególną czcią przez wiernych, też można lekko podkreślić. Bywa, że nakłaniają do tego oni sami, na przykład przynosząc kwiaty z prośbą, aby je postawić na ołtarzu Niepokalanej. Trzeba tę intencję uszanować, ale i czuwać, by nie doszło do sytuacji przesadnych, gdy np. ołtarz Niepokalanej tonie w kwiatach, a przy tabernakulum – pusto.
Skoro ołtarzy bocznych jest wiele, nie muszą na wszystkich stać kwiaty. Wystarczy utrzymanie ołtarza w czystości. Jeżeli kwiatów jest więcej, skromna kompozycja podkreślająca krzyż niech będzie znakiem hołdu.
W zależności od architektonicznego układu wnętrza świątyni można wyróżnić dwa podejścia do układania kwiatów:
1. W kościołach trójnawowych dekoracje na ołtarzach w bocznych kaplicach mogą stanowić autonomiczne kompozycje, dostosowane do najbliższego otoczenia. Takie rozwiązanie wydaje się naturalne, skoro poszczególne kompozycje dostrzega się dopiero po podejściu do kaplicy.
W osi głównej nawy powinna się natomiast znaleźć dekoracja wydobywająca istotne przesłanie aktualnego święta lub okresu liturgicznego.
2. We wnętrzach nowoczesnych, w których nie ma kaplic bocznych, a wszystkie elementy architektoniczne istotne dla liturgii są widoczne w bliskim sąsiedztwie, słuszniejsze wydaje się takie opracowanie dekoracji, by tworzyła ona jedną całość, choćby do jej zestawienia trzeba było użyć wielu części.
5. Funkcjonalność w liturgii
Wnętrze kościoła służy liturgii, która ma być sprawowana bez pokonywania zbędnych przeszkód, zbudowanych z bezmyślnie ustawionych wazonów; dlatego droga do tabernakulum, do ołtarza i wokół niego oraz droga do balustrady muszą być wolne, wystarczająco przestronne i bezpieczne.
Nie wolno stawiać kwiatów bezpośrednio przed drzwiczkami tabernakulum, w którym przechowywany jest Najświętszy Sakrament.
Nie powinno się też stawiać kwiatów na ołtarzu, na którym sprawowana jest Najświętsza Ofiara. Gdy ten ołtarz ma formę stołu z wnęką pod blatem, najlepiej postawić kwiaty w tej wnęce.
Dekoracja ołtarza nie powinna utrudniać wiernym kontaktu wzrokowego z celebransem i jego czynnościami przy sprawowaniu Eucharystii. Oznacza to, że dekoracja ustawiona przed ołtarzem nie powinna sięgać powyżej blatu stołu ołtarzowego.
6. Naturalny materiał roślinny, naczynia
Przez szacunek dla Boga żywego, dla ułatwienia wiernym spotkania z Nim jako Dawcą wszelkiego życia, dopuszczalnym materiałem dekoracyjnym w świątyni jest tylko żywy i naturalny materiał roślinny.
Wiem, że niestety zdarza się coraz częściej stosowanie kwiatów z tworzyw sztucznych w dekoracji wnętrza kościoła, figur i feretronów noszonych w procesjach, jednak uważam to za całkowite nieporozumienie i praktykę niedopuszczalną.
Szczerze się dziwię, że do takich praktyk w ogóle doszło i niestety się nasilają. Moim zdaniem świadczą one dość ostro o dewaluacji Sacrum. Swoistym szczytem zaś tego nieporozumienia są owoce i warzywa z plastiku, umieszczone w wieńcach dożynkowych i przyniesione na parafialne dziękczynienie za plony.
Żadna kobieta nie przyjmie od mężczyzny sztucznych kwiatów jako znaku wdzięczności czy – tym bardziej – jego miłości do niej. I nikt się temu nie będzie dziwił.
Nie sądzę, abyśmy też sami chcieli od Boga otrzymać trochę sztucznej łaski i kącik w plastikowym niebie.
Dodam także, że w kompozycjach do liturgii chodzi o materiał roślinny zachowujący swoje naturalne kolory. Materiału sztucznie barwionego zasadniczo nie używamy. Może być on dopuszczony wyjątkowo, jeśli tego domaga się koniecznie przekaz orędzia.
Zaznaczam, że wymóg zachowania naturalnych kolorów roślin nie jest wyraźnym nakazem Kościoła, ale moim osobistym przekonaniem.
Wynika ono stąd, że materiał naturalny jest wystarczająco bogaty, by mógł przemówić z mocą.
Materiały przemysłowe: szkło, metal, ceramika, tworzywa sztuczne, papier – mogą wystąpić w naczyniach, w tle, wszędzie tam, gdzie pełnią funkcję estetyczną. Gdy pełnią wyłącznie funkcję pomocniczą (techniczną), powinny być starannie ukryte.
Warto dołożyć starań, aby naczynia pod względem formy były dobrze dobrane do stylu wnętrza, funkcjonalne w użyciu i stosowne w kolorze. Mniej im przy tym zaszkodzi szlachetna prostota niż napuszony przepych.
Jeśli nie kłóci się to z charakterem miejsca i można znaleźć odpowiednią przestrzeń, wskazane jest zastosowanie barwnego tła do kompozycji niosącej główne przesłanie. Można w tym celu wykorzystać szlachetny papier lub płótno barwne, rozpięte na ramie lub zawieszone na ukrytym statywie.
* * *
Porządek podkreślający hierarchię wartości, czystość miejsca, klimat szacunku i wyciszenia, dostojność bez próżnej wystawności, prostota i skromność zamiast przesytu – powinny zrobić wrażenie na każdym, kto wejdzie w puste wnętrze świątyni, a cóż dopiero, gdy uczestniczy w liturgii.
Świątynia chrześcijańska może być wspaniałym dziełem sztuki, niezależnie od tego, czy powstała w najnowszych czasach, czy jest wiekowym zabytkiem, otaczanym szacunkiem. Nie można jednak zredukować jej funkcji do muzealnego obiektu.
Kościół jest miejscem specyficznym, bo poświęconym Bogu. Powinno być dostrzegalne, że ci, którzy w nim służą, widzą w nim i szanują miejsce święte.
C. DROGA ROZWOJU
1. Dekoracja
Kwiaty układa się, aby było pięknie – to pierwszy stopień wtajemniczenia i z nim mamy najczęściej do czynienia w dekoracjach kościelnych. Podstawą jest przekonanie, że skoro ludzie dbają o piękno swoich mieszkań, to tym bardziej w domu Bożym powinno być pięknie.
Z realizacją tego postulatu bywa różnie, bo nie ma jednego kanonu piękna i wiele zależy od wrażliwości i indywidualnego gustu osoby układającej kwiaty. Sporo ułatwia wyczucie stylu wnętrza, umiejętność zgodnego wkomponowania kwiatów w otoczenie.
Pamiętajmy jednak: czas się nie zatrzymał! Przy zbyt uporczywym trzymaniu się zastanego stylu architektury grozi powtarzanie ciągle tych samych rozwiązań i jałowy formalizm. Łatwo wtedy zamienić sakralne wnętrze w świeżo zrekonstruowany pałacyk.
Jeśli uniknie się przesady i utrzyma całość w dobrym tonie, można powiedzieć, że pierwszy stopień w sztuce układania kwiatów został opanowany.
2. Podprowadzenie do modlitwy
Osobista modlitwa każe szukać takich form, które będą mogły wyrazić coś ze stosunku człowieka układającego kwiaty do Boga i powołanych przez Niego do istnienia stworzeń – to drugi stopień rozwoju. Zwykle w parze idzie tu oszczędniejsze, ale bardziej przemyślane użycie materiału, dobrze zestawione kolory.
Zamiast wysokiej, okazałej kropli, kuli czy owalu, abstrakcyjnych i geometrycznych figur, wymowniejsza może się okazać dużo prostsza kompozycja przy krzyżu, ustawiona z kilku kwiatów, pokazanych tak, jak rosną w naturalnym środowisku.
Być może właśnie wtedy ktoś zobaczy wreszcie kwiat, a nie jego gatunek i cenę. Może przed tym krzyżem, w milczeniu adorowanym przez żywe kwiaty, po raz pierwszy od wielu lat uklęknie? Zostawmy to Bogu. Sami włóżmy w kwiaty modlitwę. Niech nasz dar nie będzie pusty.
3. Przekaz tajemnic wiary
To stopień trzeci wtajemniczenia. Trzeba odkryć, że kwiaty mogą mówić nie tylko o tym, że same są piękne albo o naszych przeżyciach, postawie wobec Stwórcy. Mogą także mówić o Bożych tajemnicach zamkniętych w prawdach wiary, w biegu roku liturgicznego, sakramentalnych obrzędach, żywotach świętych.
Kluczem powinny być liturgiczne czytania lub modlitwy. Kompozycje nie przestaną przez to zdobić miejsca, a znajdą ścisły związek z liturgią, która w pełni je wyjaśni.
Kwiaty jako obraz pobudzający do myślenia ułatwią też odbiór i zapamiętanie głoszonego w liturgii słowa.
Czasem obraz występujący w czytaniach podpowiada łatwe i ciekawe rozwiązanie. Trzeba jednak uważać, aby nie dać się wciągnąć w powierzchowną ilustrację do czytań albo rodzajową scenkę. Lepiej wybrać wtedy i pokazać istotny, wystarczająco wymowny element.
Tam, gdzie czytania wprowadzają przekaz bardziej abstrakcyjny, trzeba odszukać istotę pouczenia i znaleźć dla niej czytelny wyraz.
Zbyt zawiłe rozwiązania lepiej odłożyć na bok, by nie zajmować uwagi wiernych rozwiązywaniem zagadki przez całą liturgię. Wskazane jest wtedy raczej ułożenie prostej kompozycji, nawiązującej do tajemnicy danego okresu.
W kompozycji o bogatszym przesłaniu musi być chociaż jedna warstwa widoczna i zrozumiała dla wszystkich uczestników liturgii.
Od drugiego i trzeciego czytania wymowa kompozycji powinna być jasna. Odtąd kompozycja (w odbiorze wiernych) powinna być integralnym elementem akcji liturgicznej.
Skuteczną pomocą dla wiernych może być plakat lub kartka ze schematycznym rysunkiem i krótkim komentarzem, wywieszona w przedsionku kościoła na tablicy ogłoszeń.
Przy takim podejściu do układania kwiatów w kościele można znaleźć nieustanną zachętę do gorliwej praktyki lectio divina, do ciągłego zgłębiania chrześcijańskiej teologii, ikonografii, do życia według poznanych tajemnic.
Nic chyba dziwnego, że szansę takiego podejścia do sztuki układania kwiatów widzę przede wszystkim w środowisku zakonnym. Sprawdza się to już od wielu lat na Zachodzie (Francja, Niemcy).
Wiąże się to również z tym, że na ogół przy klasztorach łatwiej o rośliny z własnego ogrodu. Głównie chodzi o gałęzie drzew i krzewów ozdobnych, liście i trawy, których sporo jest potrzebnych do kompozycji, a na naszych giełdach kwiatowych ciągle jeszcze o nie trudno.
* * *
Święta i okresy liturgiczne można traktować jako zbiór autonomicznych, niepowiązanych ze sobą jednostek. Każda z nich zachowuje wtedy odrębny klimat, a ich zbiór daje możliwość ukazania całego bogactwa form i barw.
Tak chyba dzieje się najczęściej w naszych dekoracjach kościelnych.
Można jednak poszukać ścisłych związków między głównymi świętami i odczytać cały rok liturgiczny pod kątem wybranego tematu. Takie podejście wymaga wcześniejszego opracowania całego cyklu, co zabiera trochę czasu, ale warto się potrudzić, aby samemu odkryć i zobaczyć więcej, i podzielić się tym z innymi.
Zwarty cykl pomaga wiernym w osobistej refleksji nad tajemnicami wiary i ożywia ich uczestnictwo w celebracji chrześcijańskiego misterium.
Proponowane tematy na trzy kolejne lata (analogia – ale nie ścisła zależność – do niedzielnych cyklów czytań) to:
Chrystus – Światło,
Chrystus – Życie,
Chrystus – Droga.
D. DROGA KWIATÓW w ujęciu chrześcijańskim
Podejmując działanie, zwykle skupiamy uwagę na wymiernym efekcie. Za główne dzieło uznajemy wtedy piękną kompozycję. To ważne, ale nie mniej ważnym dziełem jest sam proces twórczy, który zarówno wyraża, jak i kształtuje człowieka.
Układanie kwiatów rozumiane w szerokim kontekście (obejmującym: lekturę czytań, obserwację roślin w ich naturalnym środowisku, opracowanie kompozycji, jej wykonanie i utrzymanie) staje się tym samym drogą duchowego rozwoju.
Etap 1: Przyjęcie daru
Sam materiał roślinny (korzenie, gałęzie, liście, kwiaty, owoce, trawy, mech, a także kamienie, żwir, piasek, torf...) trafia w nasze ręce jako dar. Zwykle ktoś nam ten materiał przynosi z własnego ogrodu lub z zakupu. Tak czy inaczej kryje się tu dar człowieka, zwykle wielu ludzi.
Niezależnie od wkładu człowieka, u podstaw tego daru odnajdujemy dar Boży. Materiał naturalny podprowadza nas ze swej istoty do źródła wszelkiego życia – do Boga Stworzyciela.
Piękno i dobro stworzenia mówi w pierwszym rzędzie o Bogu, prowadzi do kontemplacji Stwórcy, który w niewielkich rzeczach odbija swoje nieskończone bogactwo.
Przemijający, nietrwały materiał kryje w sobie odblask wieczności. Przypomina człowiekowi – cząstce natury – jego własną kruchość, jego poszukiwanie źródła nieprzemijającego trwania.
Bóg, człowiek, ziemia – spotykają się w tym darze. W japońskiej ikebanie te trzy elementy tworzą rysunek kompozycji, ukazują porządek świata, dynamiczną harmonię wpisaną w kosmos.
Odczytujemy rzeczywistość w jej jeszcze głębszym wymiarze i ukazujemy dialog Boga z człowiekiem i całym stworzeniem. Ten zbawczy dialog jest wpisany wprost w liturgię całego roku liturgicznego.
Etap 2: Przemiana
Człowiek wpatrzony w Chrystusa – Boga z nami (Mt 1,23), Zbawiciela, który przemienił ludzką rzeczywistość swoją miłością – pięknu natury nadaje nowy rys. Przez akt twórczy piękno to uczłowiecza i uczestniczy w jego uświęceniu, włączając je świadomie w dialog z Sacrum.
Kształt kompozycji, cechy materiału roślinnego, miejsce jego ustawienia – mają wyrazić życiodajną moc zbawczej miłości Chrystusa. Krzyż ołtarzowy, ołtarz, tabernakulum, ikona, figura – powinny pozostać elementami znaczącymi. Dekoracja ma odsłonić tylko nowy wymiar, nowe ich znaczenie dla człowieka, odpowiadającego Bogu miłością, wdzięcznością i czcią uwielbienia.
Pełne Objawienie Boga w Nowym Testamencie – to wprowadzenie człowieka w tajemnicę Troistej Miłości – Nieskończonego Oceanu. Kontemplacja tej miłości pomaga nam odkryć Ducha Świętego i odsłonić Jego obecność w żywej przestrzeni, ruchu, otwarciu na nieskończoność. Tak wchodzimy w następny etap spotkania.
Etap 3: Ofiarowanie
Pod postacią kompozycji człowiek ofiarowuje Bogu twórczy wysiłek swego ducha, ukryty w skierowaniu myśli, umiejętności, wrażliwości serca ku Temu, w którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy.
Kompozycja roślinna jest ofiarą na właściwym miejscu, w przestrzeni, w której dokonuje się celebracja. Jest ofiarą tak przez intencję człowieka, jak i przez fakt swego naturalnego konania, podkreślającego uobecnianą w liturgii ofiarę krzyża. Ofiara i uczta – tajemnica daru przemieniającego życie – otwiera człowieka na spotkanie z Bogiem. W tym spotkaniu człowiek przyjmuje Boga i ofiarowuje Mu siebie, a tym samym pozwala, aby Bóg go przyjął, przemienił i dał innym jako dar.
Stopniowo człowiek układa nie tyle same kwiaty, co raczej zaczyna układać samego siebie. Staje się żywą kompozycją. Jego dzieciństwo, wiek dojrzały i bliskie przejście scalają się w jedno.
Świątynia natury i świątynia zbudowana rękami ludzkimi – są dla niego przynagleniem, by sam stał się żywym kamieniem (1 P 2,5) najdoskonalszej świątyni Boga, cząstką Ciała Chrystusa – żywym przybytkiem Bożej obecności.
Czerpiąc z księgi natury (spotkanie ze Stwórcą) i księgi Pisma (spotkanie z Chrystusem – jedynym Słowem Ojca), sztuka układania kwiatów staje się modlitwą. Włączona w liturgię (spotkanie z Duchem Świętym), pomaga człowiekowi stać się wieczystym darem dla Boga.